Twórz lepsze zajęcia w krótszym czasie
Nam strzelać nie kazano, wstąpiłem na działo..., Niech cię czarci chwycą z taką pustą mózgownicą..., Jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi luby..., Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie?, A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei. Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec, Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba!, W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie, Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła., Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła., Bo ja rzadko kiedy myślę, alem za to chyża w dziele., Kochajmy się, ale tak - z osobna., Nie należy spatałaszyć szans, które dostaliśmy do rąk..., Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według Bożego rozkazu..., Bywa z węża dryjakiew (lekarstwo), złe często dobremu okazyją daje..., Dyrektor przyjął go na świeżym powietrzu, gdzie urzędował. Właśnie rozwijano namiot cyrkowy. Ja i Lis zatrzymaliśmy się opodal., Na niebie Jest Bóg... zapomnę, że jest, będę żyła, jakby nie było Boga., Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku., Gdy ty opuszczasz lud mój, do Rzymu idę, by mnie ukryżowano raz wtóry., Być zwyciężonym i nie ulec - to zwycięstwo!, To jedno puste miejsce nęci go i mami, Już nie puste, bo on je napełnił myślami., Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca..., W czasach Nerona człowiek jest jako motyl: żyje w słońcu łaski, a przy pierwszym chłodnym powiewie ginie..., Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna., Posłuchajcie opowiadania o ludziach, którzy w tych niesamowitych latach potrafili żyć pełnią życia, których czyny i rozmach wycisnęły piętno na stolicy oraz rozeszły się echem po kraju, którzy w życie wcielić potrafili dwa wspaniałe ideały: BRATERSTWO I SŁUŻBĘ”., Stary żołnierz - on chce jak Czarniecki. Umierając, swe żegnać rynsztunki., Tymczasem wiedz, że jest dwóch Neronów: jeden taki, jakim go ludzie znają, drugi artysta, którego znasz tylko ty, Zazdroszczę tej, co dzisiaj rano mną była..., I dalej go los nieszczęśliwy goni..., Cierpienie myśli jest kolącym ostem, Lecz rzeczywistość... o! ta jak żelazo rani, zabija., Jak ty masz powód, żeby być wesołym? Ty, biedaku? A jaki ty masz powód, żeby być ponurym, wuju? Ty, bogacz?, We łkaniu, jakie nim wstrząsało, nie było bólu, ale tylko nagle rozbudzona niezmierna miłość, przy której wszystko jest niczym..., Na pustyni jest się trochę samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi., Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół., Zrobił to, co obiecał - i wiele, wiele ponadto. Dla Maleńkiego Tima, który nie umarł, był drugim ojcem. Stał się tak dobrym przyjacielem, tak dobrym chlebodawcą, To Litwinka, dziewica-bohater, Wódz Powstańców - Emilija Plater!, Woda się dotąd burzy i pieni. Dotąd przy świetle księżyca snuje się para znikomych cieni..., Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić., Petroniusz zaś, ze zwykłą sobie niedbałością, zdawał się nie przywiązywać żadnej wagi do swego stanowiska. Bywał, jak zwykle, opieszały, leniwy, dowcipny i sceptyczny., Noszę łańcuch, który sobie ukułem za życia - odparł duch. Sam przygotowałem każde jego ogniwo., Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela., Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze. Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze, Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona Obleją, jak Moskale redutę Ordona, W głuchej puszczy, przed chatką leśnika, Rota strzelców stanęła zielona..., Ona mu z kosza daje maliny, A on jej kwiatki do wianka;, Kto nie doznał goryczy ni razu, Ten nie dozna słodyczy w niebie., Ale kaleczyć sobie uszy jeszcze przez lata całe twoim śpiewem..., Dochowaj, strzelcze, to moja rada: Bo kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!, Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu, Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi..., Jestem jak statek, ktory jesli nie wejdzie do portu to utonie..., Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie, Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła., Nauka jest jak niezmierne morze... Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Kiedyś poznasz, jaka to jest rozkosz. Ucz się tylko, co jest sił w tobie, żeby jej zakosztować., W klasie pierwszej lekcje języka polskiego odbywały się cztery razy tygodniowo w porze bardzo niewygodnej, bo między godziną ósmą i dziewiątą z rana., Dzieci nie mówią po rosyjsku, więc jakże się mają uczyć w tej szkole, gdzie wykład nauk odbywa się w tym języku, Życie jest śmiechu warte, więc się śmieję - odpowiedział Petroniusz - tu jednak śmiech brzmi inaczej, Rzym zatyka uszy słuchając ciebie, świat cię wyśmiewa, ja zaś dłużej już za ciebie płonić się nie mogę., Wiatr porywał znowu ten liść, by nim rzucać po lądach i morzach, by się nad nim znęcać do woli, Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim..., Pełno nas, a jakoby nikogo nie było, Bądź zdrów, lecz nie śpiewaj, zabijaj, lecz nie pisz wierszy, truj, lecz nie tańcz, podpalaj, lecz nie graj na cytrze, tego ci życzy i tę ostatnią przyjacielską radę posyła ci Arbiter elegantiae., Pewnego razu zdarzyło się, że latarnik w Aspinwall, niedaleko Panamy, przepadł bez wieści., Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe., A mnie płakać mej wdzięcznej dziewki pomoście, z którą mię niepobożna śmierć rozdzieliła., Mdleje zaraz, a zbywszy siły przyrodzonej, upada przed nogami matki ulubionej., Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!, Jako oliwka mała pod wysokim sadem idzie z ziemie ku górze macierzyńskim śladem., Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory mojej namilszej cory!, Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie, U nóg martwa upadła. O zła Persefono, mogłażeś tak wielu łzam dać upłynąć płono?, Nie masz, nie masz nadzieje!, Niestetyż, i posag, i ona w jednej skrzynce zamkniona!, Ujął ją sen żelazny, twardy, nieprzespany..., Lecz na szczęście wszelakie, serce ma być jednakie..., Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu, nie masz zabawki, nie masz rozśmiać się nikomu., Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława, wszystko to minie jako polna trawa;, Wszystko to minie jako polna trawa;, Tam człowiek prawie Widzi na jawie I sam to powie, Że nic nad zdrowie, Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gnieździe ojczystym, A Ty mie zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,, Bo nie już słońce ostatnie zachodzi, a po złej chwili piękny dzień przychodzi., Idź, serdeńko, bo cię trzepnę., Hej! Gerwazy! daj gwintówkę! niechaj strącę tę makówkę!", Jestem wpisany w bractwo braci żałujących., Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy., Wprzódy słońce w miejscu stanie, wprzódy w morzu wyschnie woda, nim tu u nas będzie zgoda., Owie wioski, co z mymi graniczą, dziedziczne, te mnie zwiodły, wprawiły w te okowy śliczne., Ale człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać., Cóż mam czynić? Próżny żal, jak mówią, po szkodzie, A bodaj cię diabli wzięli!, Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy,dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.  , {Bóg] Za każdym razem, kiedy w niego uwierzysz, będzie trochę bardziej istniał. Jeśli się uprzesz, zacznie istnieć na dobre. I wtedy ci pomoże, Bo są dwa rodzaje bólu (...) Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera, Głupio jest nie mieć nadziei., Ludzie boją się umierać, bo odczuwają lęk przed nieznanym., Dlaczegóż los tak różny mieli ci malarze? Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze., Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności., Niech się miary trzymają i starzy, i młodzi: i ostrożność zbyteczna częstokroć zaszkodzi., Kto nie doznał goryczy ni razu, Ten nie dozna słodyczy w niebie., Bo kto nie był ni razu człowiekiem, Temu człowiek nic nie pomoże., Niech księżyca jasność blada szczelinami tu nie wpada., Upiekło Ci się, do odpowiedzi wytypuj koleżankę lub kolegę:), Bo serce nie jest sługa, nie zna, co to pany i nie da się przemocą okuwać w kajdany., Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom., Pierś znowu tchnęła, lecz pierś lodowata, Usta i oczy stanęły otworem, Na świecie znowu, ale nie dla świata;.

Cytaty egzamin ósmoklasisty (podaj źródło)

Ranking

Otwórz okno jest szablonem otwartym. Nie generuje wyników na tablicy.

Podobne ćwiczenia ze społeczności

Odwiedź naszą stronę na komputerze, aby zmienić motyw lub opcje, zadać zadanie lub stworzyć własne ćwiczenie.

Zmień szablon

Materiały interaktywne