wiklinowy koszyk pięknie ozdobiony, święconymi produktami po brzegi wypełniony, co to za gałązka,co kotków ma bez liku i chociaż nie zamruczy- miła jest w dotyku?, kiedy się w Wielkanoc jajkiem wymieniamy, mówiąc miłe słowa bliskim je składamy, wyrośnięta pani lukrem jest polana. Na świątecznym stole pyszni się od rana, mały, żółty ptaszek z jajka się wykluwa, zamiast piór ma puszek, więc jeszcze nie fruwa, potulne zwierzątko z masła ulepione, małą chorągiewką wdzięcznie ozdobione, jeden taki dzień w całym roku mamy, że gdy nas wodą obleją to się nie gniewamy, leży w koszyczku pięknie wystrojone, malowane, pisane lub pofarbowane, wielkanocna zupa, w niej kiełbaska pływa. Jest tam też jajeczko, żółte jak słoneczko, ukrywa w Wielkanoc słodkości różne, więc każde dziecko na niego czeka. Zobaczyć go jednak- wysiłki to próżne,bo on susami- kic!kic! ucieka.

Leaderboard

Visual style

Options

Switch template

Continue editing: ?