Wiewiórki spadają z drzew, Kury przestają się nieść, Na tylną gumę stawiam motor, Grzeje setką przez wieś, Ze strachu pałer mam w ręce, Manetę zaraz ukręcę, Podkręcane mam gmole, I już się nie wypierdolę, Setka wódki chlast, Na odwagę na raz, Egzorcysty nadszedł czas, Nawet pan Jezus wino z wody pił jak zrobił więc ja podobne pije z kartofli, Ćwiartka jedna raz i odwaga jest na max, Obić mordę belzedupowi czas, Nawet pan Jezus wódkę z piwa chyba zrobił i mu wyszło pół litra za dwa złote, Rejestracje mam wygiętą, A oponę mam zamkniętą, Na zakrętach kładę się, Podnóżkami asfalt trę, Kasku nie noszę bo upał,

Leaderboard

Visual style

Options

Switch template

Continue editing: ?